O Rowach
Rowy były wzmiankowane w dokumentach 55 lat wcześniej niż Ustka (1282 r). W XIV w. stanowiły prawdopodobnie jedną z kryjówek Braci Witaliskich, bałtyckich piratów rozbitych później przez flotę Krzyżaków.
Kościół z głazów polodowcowych (1843 r.). W elewacji "czarny kamień". Wg legendy przepowiada pogodę (mokry na burzę). Inna legenda opowiada o diable, który założył się, że wybuduje kościół w Rowach w ciągu jednej nocy. Kur, który zapiał za wcześnie spowodował, że czart przerwał budowę i porzucił kamienie na Wyspie Kamiennej (wyspa - rezerwat ptaków na jeziorze).
Dwa wcześniejsze kościoły (sprzed 1590 i z 1750 r.) stały na wzgórzu bliżej jeziora. W XIV w. był tu Henryk Derby z Lancaster, późniejszy król Anglii. Miał tu straszyć duch okrutnego króla Szwecji, Gustawa Adolfa. Do połowy XX w. na wzgórzu był cmentarz. W XVIII i XIX w. chowano na nim m.in. rozbitków morskich: Szwedów, Holendrów, Francuzów, nawet Arabów. Leży tu m.in. kaszubski pastor Jarke (pocz. XVIII w), dziadek słynnego pruskiego marszałka Yorcka, współsprawcy klęski Napoleona w 1812 r. Yorck udawał, że pochodzi nie z Rowów, tylko z Anglii, od książąt Yorku.
Według zapisów w rowieńskiej kronice kościelnej, w latach 1796 - 1936 w pobliżu Rowów rozbiło się co najmniej 25 żaglowców i statków. Ochotnicy z zachowanej do dziś ratowni (dom z krzyżem maltańskim, należący do Urzędu Morskiego, tuż za nadmorską wydmą) uratowali życie 88 rozbitkom.
Źródło: Gmina Ustka
strona główna





